meble

Jak robić meble z kartonu? Metoda profilowa ze szczyptą historii w tle

Lata 60-te XX wieku. Producenci usiłują stworzyć tańszą alternatywę dla tradycyjnych mebli. Trwają próby wynalezienia materiału, który dorówna tworzywom sztucznym pod względem lekkości i wytrzymałości. Do warsztatów trafia także tektura falista, wówczas 3-warstwowa (pofalowana warstwa kartonu między dwoma warstwami płaskiego), którą próbuje się wzmocnić za pomocą zgięć i innych pomysłów. Jednak bez skutku…

Tymczasem do Los Angeles przeprowadza się młody architekt, Frank Owen Gehry. Jego prawdziwe nazwisko Goldberg wskazywało na żydowskie pochodzenie, dlatego zmienił je. Ma też polskie korzenie – jego matka urodziła się w Polsce, a dziadkowie pochowani są na Cmentarzu Żydowskim w Łodzi. Już jako chłopiec lubił budować miasta i budynki z różnych materiałów znalezionych u dziadka w sklepie metalowym. To zamiłowanie do różnych materiałów można zobaczyć w jego projektach architektonicznych. Ich modele tworzył z kartonu.

Któregoś dnia zwrócił uwagę na piętrzące się koło jego biura arkusze tektury falistej i… zaczął się nimi bawić. Sklejał kolejne warstwy i wycinał różne kształty ręczna piłką i scyzorykiem. W ten sposób stworzył bardzo wytrzymały materiał. W 1972 r. przedstawił światu serię kartonowych mebli pod nazwą „Easy Edges”, w tym znane krzesło „Wiggle Side Chair” (na zdjęciu powyżej). Meble składały się z około 60 warstw tektury falistej, sklejonej ze sobą naprzemiennie w dwóch kierunkach. Były bardzo solidne, a do tego wyciszały hałas w pomieszczeniach.

Wkrótce okazało się, że Gehry jest bardziej kojarzony z meblami niż architekturą, więc wycofał się z produkcji. Okazało się także, że ceny sprzedaży są zbyt wysokie, aby mogły to być tanie meble dla wszystkich – a taki był jego zamiar. Dopiero pod koniec lat 80-tych szwajcarska firma Vitra wznowiła produkcję kilku jego mebli i udostępniła do sprzedaży. Można je zobaczyć w Vitra Design Museum, zaprojektowanym właśnie przez Gehry’ego. Polecam zerknąć na zdjęcia Muzeum, bo już sam budynek robi wrażenie :).

METODA PROFILOWA

W ten sposób przedstawiłam Wam pierwszą z kilku metod robienia mebli z kartonu. Nazwałam ją profilową, bo jest to kilkadziesiąt sklejonych ze sobą profili. Jak widzicie, metoda jest bardzo prosta, a tworzone w ten sposób meble są niezwykle solidne i mogą unieść duży ciężar. Jednak ma też poważne minusy – jest bardzo czasochłonna i wymaga użycia bardzo dużej ilości kartonu.

Zapewne to sprawiło, że stosuje się ją rzadko. We Francji, gdzie robienie tekturowych mebli jest bardzo popularne (zobacz prezentację wspaniałych prac Noelle), korzysta się najczęściej z metody szkieletowej. Ale o niej napiszę w jednym z kolejnych postów.


METODA GEHRY’EGO W PRAKTYCE (MOJEJ :D)

Kiedy postanowiłam zrobić stół komputerowy, stwierdziłam, że skorzystam z eksperymentów tego architekta. Chciałam być pewna, że stół będzie solidny. Jednak ponieważ chciałam go pomalować i zabezpieczyć lakierem, z wierzchu znajdują się płaskie arkusze kartonu. Blat i nogi wzmocniłam wieloma tekturowymi „listewkami”. Nie jest to dokładnie metoda Gehry’ego – „listewki” są różnej długości, tylko niektóre skleiłam między sobą. Jednak razem sprawiły, że blat może unieść duży ciężar.

Zresztą, co tam będę pisać, lepiej popatrzcie sami :).

meble z kartonu | jak zrobic mebel z kartonu | tekturowe meble

I mała sesja na stole… (Piotruś bardzo nie lubi być sam i głośno domaga się towarzystwa). Stół nie jest jeszcze wykończony. Chcę go  pomalować, tylko czas trzeba znaleźć.

Na zdjęciach z lewej strony stoi szafka łazienkowa, o której ostatnio pisałam.

Jak Wam się podoba ta metoda? I nasza sesja? 🙂

Przy opisie historii skorzystałam z następujących źródeł:

1. Vitra Design Museum
2. www.ft.com
3. www.biography.com
4. www.furgaleria.pl/blog
5. Wikipedia
6. Washington Post