W poszukiwaniu motywacji i inspiracji

by Kamila Twardokus

Czas ostatnio mam bardzo zajęty. Ostatnie 3 tygodnie nie miałam czasu zająć się mebelkami, poza drobnymi poprawkami. Za to udało mi się za to dokończyć litery, z których ogromnie się cieszę – a że lada moment czeka nas kolejna przeprowadzka, to literki stoją na oknie zamiast zdobić ścianę.

Cóż, mój zapał troszkę podupada, gdy kolejny raz potykam się o własny brak doświadczenia, konieczność poprawek (ból perfekcjonistki) i eksperymentowania z materiałami, które są – siłą rzeczy – odmienne od tych, których używa się we Francji przy takich pracach. Czym zamienić tzw. „blanc de Meudon”? Czasem więc dla poprawy nastrojów kartonowych przeglądam strony osób o wiele bardziej doświadczonych, a widząc ich prace odzyskuję zapał – i nadzieję, że może i ja kiedyś opanuję techniki produkcji i dekoracji chociaż w minimalnie podobnym stopniu.

Dla zachęty zaglądam czasami na stronę Marie K’rtonne. Od dawna nie dodaje już nowych wpisów, ale w tych, które są, mam nadzieję znaleźć dużo wskazówek i podpowiedzi. Na jej stronie możecie obejrzeć galerię kilku jej prac (najlepiej powiększyć okno ze zdjęciami, meble prezentują się wtedy okazale).

Przy okazji wykańczania literek i szukania informacji o metodzie shabby chic natknęłam się na stronę niesamowitej artystki i znalazłam inspirację do wykończenia małej komódki na zabawki, która od dawna czeka w kącie. Pierwotnie miała być po prostu pastelowo zielona – spokojny kolor do dziecięcego pokoju, wybrany tak naprawdę przez męża (ja obstawałam przy jasnobrązowo-kremowym). Ale potem zobaczyłam tę komodę:

Zakochałam się :). Szalenie podobają mi się te przecierki na brzegach i klimat, który tworzą. Mój pomysł na komódkę momentalnie nabrał nieco innego kształtu i barw. Tło pozostanie jasnozielone, natomiast brzegi chcę przyciemnić wyrazistą butelkową zielenią, a dolną część przodu i bok ukwiecić jak łąkę.

Jestem ciekawa, czy Wam też podoba się komoda w maki…

2 komentarze
0

You may also like