różności z kartonu, tutoriale

Literki z kartonu – wykończenie. Tutorial, cz. II

Tydzień temu pokazałam Wam, jak wykonać duże litery na ścianę albo do postawienia. Dzisiaj pokażę, jak je wygładzić, przygotować do malowania, tak żeby nie namokły i nie pomarszczyły. Będziecie mogli zrobić nawet przecierki!



CZEGO POTRZEBUJESZ

  • gotowe literki
  • papier ścierny
  • wikol
  • gładź gipsowa
  • farba akrylowa, ewentualnie barwniki
  • lakier wodny (akrylowy)
  • pędzle, ewentualnie kuwetki, miseczki
WYKONANIE

Załóż jakieś mniej eleganckie ciuchy i do dzieła. Możesz jeszcze doszlifować litery papierem ściernym, jeśli uznasz to za potrzebne. 

1. WIKOL + WODA

Przygotuj mieszankę wikolu i wody w proporcji 1:1. Pomaluj nią litery. Umyj pędzel od razu (albo przynajmniej włóż włosie do wody, żeby klej nie zasechł). Po co ten wikol? Według blogów francuskich zatyka pory kartonu, trochę go wzmacnia, a więc przygotowuje na kolejne warstwy wilgoci. 
Zostaw do wyschnięcia na min. kilka godzin, a najlepiej… całą noc. 
2. PAPIER
Przygotuj kawałki papieru, gazety. Smaruj je wikolem (ewentualnie lekko rozwodnionym), poczekaj momencik, aż nasiąkną – i oklejaj literki. Zwróć uwagę zwłaszcza na oklejenie krawędzi. Chodzi o to, żeby je wygładzić, zakleić dziurki, szpary, a także ujednolicić i wzmocnić powierzchnię całych liter. Możesz lekko nasmarować papier z wierzchu wikolem. 
Daj im trochę czasu na wyschnięcie. Ja zostawiłam je na noc. Rano możesz je przeszlifować.



3. GIPS (opcjonalnie)
Teraz nałóż warstwę gipsu. Korzyści? Litery są gładsze, nabierają troszkę masy, a więc i stabilności. Można też pobawić się fakturą – przejechać gips grzebieniem, gąbką, etc., aby uzyskać różne efekty. Ale jeśli chcesz, możesz ten etap pominąć. 
Ja wykorzystuję gładź gipsową. Masę robię na oko, dodając stopniowo wody aż do uzyskania konsystencji, która mi odpowiada. 
Nałóż ją szpachelką. Zostaw do wyschnięcia na noc albo dłużej (lepiej zostawić je zbyt długo niż za krótko, bo „suche w dotyku” niekoniecznie oznacza „suche wewnątrz”). 
Wyschły? Przeszlifuj je teraz papierem ściernym – najlepiej drobnym, a więc nie z numerem 60 czy 100, tylko np. 180, 240. Chyba że chcesz mieć widoczne rysy.
4. DOMOWE GESSO
Domowe…. co?! Już tłumaczę 🙂 Gesso to – krótko mówiąc – podkład malarski. Jest używany przez artystów np. na powierzchniach chłonnych, takich jak drewno, tkanina, papier. Francuscy artyści tworzący meble i inne cuda z kartonu powszechnie stosują masę, którą czasami nazywają „domowym gesso” (a najczęściej „domową masą” – enduit de maison). Ma ona lekko wyrównać powierzchnię, uchronić gips przed rozmoczeniem. Tworzy powłokę, która jest kolejną dobrą barierą przed wilgocią. 
Zdradzę Wam przepis, który stosuję, dostosowany do naszych polskich realiów. Długo szukałam zamienników do produktów używanych we Francji. A więc potrzebujemy: 
  • 3 części gipsu (ja stosuję gładź gipsową);
  • 2 części wikolu;
  • 1-2 części wody;
  • łyżeczka oleju lnianego. 
Wymieszaj gips z wodą, potem dodaj wikol. Przy tej kolejności udaje mi się uniknąć grudek w masie, a więc i na literach (odradzam dosypywanie gipsu po dodaniu wikolu). Odpowiednia konsystencja? Sos beszamel, co ja „na polski” tłumaczę sobie jako gęstszą śmietanę. Żeby ją uzyskać, z reguły dodaję nieco więcej wody (2 części) – tyle samo co wikolu. Na koniec dodaj olej (hm… ja dodaję rzepakowy, bo lnianego nie mam). Nakładaj pędzlem. Najlepiej nałożyć min. 2 warstwy, w odstępie min. kilku godzin. Możesz przeszlifować każdą warstwę. Już zauważyłeś może, że papier ścierny jest jednym z najczęściej używanych narzędzi :). 
Moje rady:
  • przeznacz oddzielny pędzel do tej masy – gips niszczy włosie, więc nie nada się już do farby;
  • umyj narzędzia i zmyj plamy od razu! Trudno tę masę usunąć potem. Oj tak… 🙁
Jeśli wyjdzie Ci za dużo masy, możesz trzymać ją ok. 1 tygodnia w szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce (i użyć do kolejnych literek :D).
5. MALOWANIE
I tu już mniej techniczny etap. Zaczynamy tworzyć! Przygotuj farbę, pędzle, barwniki i… daj się ponieść wyobraźni. A może decoupage? Papier dekoracyjny? Pamiętaj o schnięciu kolejnych warstw. 
Miłej zabawy twórczej!
6. LAKIER
Kropka nad „i”. Ostatnia warstwa, która utrwali powierzchnię, no i rzecz jasna poprawi trwałość. Użyj lakieru wodnego, akrylowego. Czemu wodny? Kilka jego zalet:
  • ma dużo słabszy zapach niż zwykle lakiery (ja stosuję go przy dzieciach – wietrzę oczywiście, to jednak lakier);
  • szybko schnie;
  • jest bezpieczny – można go używać np. do lakierowania zabawek;
  • łatwo jest umyć narzędzia – jest wodorozpuszczalny (żadnych rozpuszczalników). 
Ma mleczny kolor, ale potem robi się przeźroczysty (chociaż jeśli powstaną smugi, to są lekko żółtawe). Możesz nałożyć więcej warstw.

7. GOTOWE!!! Teraz postaw je na półce, powieś na ścianie, pokaż najbliższym i przyjaciołom – i pękaj z dumy :). Gratulacje! 
Tak zrobione litery są wytrzymałe. Nie zniosą pewnie kąpieli wodnej, ale po upadku ze sporej wysokości (np. wyciągniętej ręki wujka) będą całe. Tak myślę… Przynajmniej moja wyszła z takiej przygody bez szwanku. 

KILKA PORAD
  • Przeznacz oddzielny pędzel do każdego rodzaju mieszanki (wikol z wodą, domowe gesso, farby). Jest to ważne zwłaszcza przy gesso, ponieważ gips może zniszczyć włosie. 
  • Ubierz ciuchy robocze – kleje, gesso są trudne (albo niemożliwe) do sprania. Oj tak…
  • Myj narzędzia od razu po użyciu – uwierz, że próba usunięcia zaschniętego gipsu nie należy ani do łatwych, ani do przyjemnych