blogowanie

Jesienne metamorfozy

Auro za oknem zdecydowanie się zmienia. Słońce świeci niżej (widzę to po kwiatach na oknie), a powietrze powoli robi się chłodniejsze. Cieszę się, że wraz z początkiem nowej pory roku udało mi się wprowadzić zmiany na blogu.

 

Wygląd bloga

Poprzedni wygląd od dawna już mnie uwierał. Długo szukałam szablonu. Ten podoba mi się tym bardziej, że można go łatwo zmieniać. A ja lubię zmiany 🙂 A jak Wam się podoba? 

Przeniosłam też bloga z Bloggera na WordPressa. To zmiana głównie dla mnie, od strony zarządzania blogiem czuję dużą różnicę. O wiele łatwiej mogę wprowadzać nowe funkcje, które będą służyły Wam oraz mi.

 

A na początek…

 

Kartonowy Newsletter

Możecie zapisać się na newsletter. Będę informować o nowych wpisach. Chcę pisać troszkę inaczej niż na blogu, bardziej „od kuchni”. Z czasem może uda mi się dołączyć treści bonusowe. Jednak ostatni rok pokazał mi, jak trudno jest planować tak daleko do przodu przy małych dzieciach 🙂

 

Częstotliwość wpisów

Dotychczas moim celem było pisanie przynajmniej raz w tygodniu. Jednak cel okazał się za trudny. Opieka nad noworodkiem i 2,5-latką, walka o laktację, niedospane noce, ciągłe noszenie na rękach i karmienie, karmienie, karmienie – nie sprzyjały regularnemu pisaniu. Ba, nie tylko pisaniu, ale i kartonowaniu.

Od niedawna jednak coś drgnęło. Natalka poszła do przedszkola. Zaczęła zasypiać wcześniej niż latem. Piotrek powoli się usamodzielnia, potrafi chwilę się sam pobawić. Powoli ruszam z pracami (przyznaję, w wakacje nie zrobiłam prawie NIC z kartonu).

Będę pisać jeden raz na 2 tygodnie, na początku i w połowie miesiąca (a o tym poinformuję Cię w newsletterze – możesz zapisać się na dole strony). Oczywiście, jeśli pojawi się nowy pomysł, to wpisów będzie więcej. Ale chcę ustalić realistyczne minimum. Dzięki temu treści na blogu będą bardziej merytoryczne.

 

Tematyka

Kartonowanie daje niesamowite możliwości, które ciągle mnie zachwycają. Bardzo małym kosztem mogę zrobić meble i inne drobiazgi do domu, według własnego pomysłu, projektu i potrzeby. Jest to jednak hobby czasochłonne i „brudne” (farby, lakier). Nie zawsze mam warunki do pracy – od paru miesięcy prawie w ogóle.

Dlatego ostatnio wróciłam do innych pasji. Robótki, które można w każdym momencie odłożyć, zapełnią mi wolniejsze chwile, kiedy jestem z dziećmi i co chwilkę przerywam pracę, żeby przytulić, pobawić się, pocieszyć, nakarmić. Uwielbiam majsterkowanie i rękodzieło. Wróciłam do szydełkowania. Jestem w trakcie malowania krzesła (pierwszego z czterech).

Możecie więc spodziewać się więcej projektów DIY, majsterkowania w różnych technikach. Ale o kartonie będę pisać nadal. Planuję tutoriale o kartonowaniu (hm…. jeden jest gotowy już od paru miesięcy, ale czeka na wykończenie i publikację).

 

To tyle. Uff, długo pisałam ten wpis 😀

Co myślicie o zmianach? Również tych w przyrodzie? Lubicie jesień, grube swetry, opadające liście? Czy już tęsknicie do lata?