meble

Szafka łazienkowa – skończona! Film

Długo pisałam tego posta i w końcu mogę się pochwalić: od kilkunastu dni w naszej łazience stoi szafka-słupek, którą zrobiłam z kartonu.  Przeglądając zdjęcia, odtworzyłam proces jej tworzenia. Krótko go opiszę poniżej. A ponadto… zrobiłam film! w którym zobaczysz, co szafka ma w środku, jak ją robiłam, jak wyglądam przy pracy i po szlifowaniu gipsu :). Zapraszam!

 

Realizacja tego projektu bardzo przeciągnęła się w czasie. W pierwszym wpisie napisałam o tym, skąd wziął się pomysł (i kartony! :D) oraz jakie miałam potrzeby i plany.

Pracę zaczęłam w listopadzie (2014 r.), niedługo przed drugim porodem.  Oczywiście zaczęłam od zaprojektowania wyglądu i wymiarów. Najpierw zrobiłam dolna częśc szafki: ścianki zewnętrzne, dolne półki i wnękę na szuflady, nóżki, dolne drzwi i fronty szuflad. Wykończyłam to wszystko mieszanką gipsu i wikolu (dla wzmocnienia).

A następnego dnia (4 grudnia)… urodziłam! 😀 (Zdjęcie po lewej jest zrobione 1 dzień przed porodem). A może chcesz zobaczyć, jak wyglądałam przy pracy tydzień przed porodem? Zresztą, zobaczysz to też w filmie na końcu wpisu.

szafka lazienkowa listopad2014

Po porodzie nastąpiła dłuższa przerwa. Ale w lutym znalazłam kilka wolnych wieczorów. Dokończyłam klejenie całej szafki, pomalowałam ją swoją mieszanką. Teraz czekało mnie nakładanie gipsu i szlifowanie, a więc potrzebowałam dłuższego czasu bez dzieci.

Taki wieczór nastąpił… w maju. W wolny wieczór nałożyłam gips. Z kolei jakiejś czerwcowej soboty mąż zabrał dzieci na długi spacer, a ja przebrałam się w strój roboczy (sukienkę w kwiaty!) i szlifowałam. Robiłam to w najmniejszym pomieszczeniu – WC, żeby łatwiej było sprzątnąć. Zdążyłam przed ich powrotem 🙂 W filmie zobaczysz, jak wyglądała po tym łazienka… i ja!

W czerwcu i lipcu nie robiłam prawie nic z kartonu. Dzieci zaczęły chodzić późno spać, nawet o 23. Ale udało mi się znaleźć 3-4 wieczory, kiedy wykończyłam i pomalowałam całą szafkę. Położyłam też pierwsze warstwy lakieru.

szafka z kartonu do lazienkiszafka lazienkowa z kartonu

IMG_1970

Nadeszła jesień.  Natalka poszła do przedszkola, dzieci zaczęły wcześniej zasypiać. Ale ja wieczorami nie miałam sił na rozkładanie całego sprzętu i lakierowanie tak dużego mebla. Nie mogłam się przemóc. Robiłam inne, mniejsze rzeczy.

Aż w końcu w styczniu (miesiąc temu) wzięłam byka za rogi. Okazało się, że to nie byk, a cielątko – wcale nie było to tak żmudne, jak myślałam. Lakierowanie szło szybko. Druga, trzecia, czwarta warstwa. I w końcu nadszedł czas na montaż metalowych zawiasów i uchwytów. Ale żeby nie było tak łatwo, po ostatnim lakierowaniu szafka spadła ze stołków, na których się suszyła, i trochę potłukła. Jednak poprawki zostawiam na potem, gdyż – jak widzicie – niełatwo znaleźc wolny wieczór. Szafka stanęła więc w łazience!!

 

kolaz 3

szafka z kartonu IMG_9057 IMG_9065

Przy okazji zobaczyliście, jakie kafelki były dostępne w sklepach 25 lat temu :D. Podobne mieli wszyscy sąsiedzi 😉

Przy tym meblu popełniłam kilka błędów. I choć ich poprawianie bywa żmudne, to cieszę się z tego, bo wyciągam wnioski i uczę się, co mogę zrobić inaczej, lepiej. Dzieci bardzo mi w tym pomagają – ja sama nie wpadłabym na to, co można z meblem robić i jakie naciski musi on wytrzymać! Dzieci zdążyły już oderwać dolne drzwiczki, więc wiem, że zawias musi być zdecydowanie dłuższy, nie punktowy. Wykorzystałam tę wiedzę w kuchence dziecięcej, którą właśnie robię – i zdecydowanie zdaje to egzamin!

 

Wnioski

Zyskaliśmy szafkę do łazienki, na którą nie mogliśmy sobie pozwolić. Muszę przyznać, że widzę w niej więcej niedociągnięć niż w poprzednich meblach. O ile z założenia się nie przejmowałam tak bardzo tym, jak wygląda szafka w środku, to zależało mi na ładnych frontach. Nie do końca to się udało.  Ale wyciągnęłam kilka ważnych wniosków na przyszłość i domyślam się, jak to poprawić :). W ten sposób cały czas się uczę.

A miejsce na przechowywanie jest bardzo przydatne, niezależnie od wyglądu szafki 🙂

 

Na koniec obiecany film 😀 Robiłam go w nocy, podobnie jak większość zdjęć. Dlatego jakość nie powala. Ale i tak oglądam z sentymentem 🙂

Jeśli filmik albo wpis Ci się spodobały, ucieszę się, jeśli puścisz je dalej. 🙂

 

A jak Ty przechowujesz rzeczy w swojej łazience? I co myślisz o takiej szafce?