osobiste

W drodze na wakacje

Miało być o domkach. O lecie. I pomidorach. A tymczasem na blogu zaległa cisza. Zmęczenie mnie przemogło.
Udało mi się już odespać. Teraz czas odpocząć. Pobyć z mężem i dziećmi. Pobyć dzieckiem. Pochodzić boso po piasku.
Jedziemy na Mazury. Tym samym zaczynam wakacje, również na blogu. Na dwa tygodnie. Tym razem to planowana przerwa :). A po niej, kto wie, może uda mi się pisać częściej niż ostatnio.  Na pewno nie mniej.
A Wy jak wypoczywacie w te wakacje?
P. S. Pisanie na tablecie jest strasznie uciążliwe… Uff