porady

Jakiego kartonu użyć do tworzenia mebli i przedmiotów?

Może zainteresowało Cię tworzenie z kartonu, wymyśliłeś mebelek, który chciałbyś zrobić, albo chcesz ozdobić dom własnoręcznie zrobionymi literami. Ale zastanawiasz się, jakiego kartonu najlepiej użyć. Już podpowiadam 🙂
RODZAJE KARTONU
Najczęściej do tego rodzaju prac używa się tektury falistej. W podwójnym kartonie są ich 2 warstwy, w pojedynczym jedna. We Francji można spotkać się nawet z potrójną tekturą, ale u nas na razie jest chyba nieosiągalnym luksusem. Czemu luksusem?  Bo im więcej warstw, tym karton jest mocniejszy, wytrzymały. A więc świetnie nadaje się do mebli.
Na zdjęciu powyżej pokazałam jeszcze inną różnicę. Mianowicie falki mogą mieć różną wielkość. Dlatego karton podwójny na górze na zdjęciu ma 6 mm grubości, natomiast ten w środku z nieco mniejszymi falkami ma 4 mm. Tektura pojedyncza na dole ma 2 mm.  
JAKIEGO KARTONU UŻYĆ?
  • Ten najgrubszy karton pochodzi z kartonów po komputerach i innych dużych sprzętach. Świetnie nadaje się do robienia mebli. Ja użyłam go np. do szafy, szafki na buty, komódki dla Natalki.
  • Ten cieńszy to z reguły przyniesione ze sklepów kartony po tostach, mięsie, warzywach. Jest bardzo dobry do tworzenia mniejszych przedmiotów – np. do literek, pudełek, ramek.
  • Kartonu pojedynczego użyłam tylko raz (do boków jednej z literek). Cieńszy karton łatwiej jest wygiąć, dopasować do zaokrąglonych kształtów.

Najlepiej więc użyć kartonu podwójnego. Jeśli nie masz takiej tektury, możesz pomyśleć nad sklejeniem 2 lub więcej warstw kartonu pojedynczego. Jednak te podwójne mają mocniejszą warstwę zewnętrzną, więc łatwiej je wykończyć i są trwalsze.
SKĄD BRAĆ KARTON?
Jeśli powoli nabierasz ochoty na tworzenie z kartonu, okazje same zaczną wpadać Ci w oko. Przynajmniej ja, chodząc po sklepach, ożywiam się, widząc wyłożone gdzieś puste kartony. Niestety często są powyginane, np. pod wpływem ciężaru owoców.

Ja swoje zbieractwo zaczęłam od tego, że podczas zakupów w okolicznym sklepie na B. zbierałam kartony po mięsie. Wiozłam je po kilka sztuk na wózku, małą prowadząc za rękę. Wygllądało to na pewno ciekawie J. Ale kusiły bardzo! Były czyste, niepowyginane. No i podwójne J. Potem mój mąż zaczął przynosić z pracy większe kartony po komputerach. Przydały się do przeprowadzek, których zaznaliśmy dużo w ostatnich latach. A potem nadawałam im drugie życie J. No i trzeba było załatwiać nowe kartony przy kolejnej przeprowadzce. Kilka kartonów dostałam od brata, który pracował w salonie BMW – te bywały naprawdę duże, po jakichś kartonach. Niestety bardziej zabrudzone, więc często używałam ich do środka jako niewidoczne części mebli. Teraz zdarza się, że znajomi sami informują mnie o nowych możliwościach zaopatrzenia J.
Pytałam też w kilku większych sklepach, centrach handlowych o możliwość częstszego odbioru, ale spotkałam się z odmową. Jednak mam zamiar próbować dalej, zwłaszcza w sklepach sprzedających większe sprzęty. Myślę, że zdjęcia własnych gotowych już prac mogą dużo pomóc, bo z reguły spotykam się z zaciekawieniem i zainteresowaniem.
Sami na pewno będziecie mieli dużo innych pomysłów.
NAJLEPSZE KARTONY
No, jeszcze kilka słów. Do szafki na buty użyłam kartonu po jakimś motorze (?). Byłam bardzo zaskoczona, kiedy zaczęłam ją wykańczać. Mimo wilgoci karton w ogóle się nie odkształcił! Był nadal idealnie płaski! Po kolejnej warstwie wilgoci nadal wyglądał tak samo. Cóż, wcześniej robiłam szafę i próba uzyskania płaskiej powierzchni (przy tak dużych gabarytach) była szalenie męcząca. Dlatego byłam zachwycona! Okazało się, że zyskałam dużo czasu, który musiałabym przeznaczyć na nakładanie kolejnych warstw i ich schnięcie!
Dla porównania: oba kartony (po komputerze i ten tutaj) miały po 2 falki i 6 mm grubości. Nie spodziewałam się więc żadnych różnic. A jednak warstwa zewnętrzna musiała być troszkę grubsza, stąd jego odporność. Jeśli znajdziecie taki karton – gratuluję!

Poza tym jest jeszcze jeden rarytas. Karton o bardzo wdzięcznej nazwie „plaster miodu”. Takiego nie udało mi się zdobyć, a jest idealny do mebli. Taki karton jest wykorzystywany do produkcji drzwi pokojowych albo… mebli z IKEA. To chyba samo w sobie świadczy o jego wytrzymałości. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się taki karton zdobyć!

Powodzenia w kartonowych łowach!