10 rzeczy, których nikt o mnie nie wie

by Kamila Twardokus
Po długim i intensywnym dniu w końcu zasiadam do drugiej części Wyzwania. I muszę przyznać, że nie tak łatwo znaleźć rzeczy o których nie wie NIKT. Mój mąż wie o mnie (prawie) wszystko, a jeśli nie wie, to dlatego, że zapomniałam mu powiedzieć 🙂
Ale są rzeczy,o których nie wiecie Wy lub część znajomych. Jesteście ciekawe?
1. Jestem osobą nieśmiałą, zwłaszcza w gronie osób nowo poznanych. Jestem wtedy milcząca i często się czerwienię. A do tego wyglądam (podobno) na duuuużo młodszą niż jestem. Ciekawe, ile dalibyście mi lat? 😀
2. Moją podróżą życia była podróż autostopem do Włoch i z powrotem, z paczką dobrych przyjaciół. Zaliczyliśmy spanie na plaży, na dworcu, w TIRze (trafiliśmy na bardzo serdecznych Polaków), a także w gościnnej parafii. I kilka dni spędziliśmy w małym miasteczku nad morzem na typowo włoskim wypoczynku (pizza, lody i plaża!).

3. Bardzo lubię kuchnię włoską, zwłaszcza cappuccino z pianką i cynamonem, makaron z różnymi sosami. W kuchni stosuję namiętnie bazylię, zioła prowansalskie i cynamon. Uwielbiam szarlotkę. Moim ulubionym sprzętem do robienia kawy jest kawiarka, która zawsze przypomina mi włoskie słońce i śniadania z rogalikiem.

4. Lubię też pizzę, ale tak naprawdę rzadko zdarza mi się zjeść taką, która wywołałaby prawdziwy zachwyt. Od niedawna zaczęłam za to robić pizzę w domu według przepisów Ani z Kwestii Smaku (tego lub tego) – są rzeczywiście WYŚMIENITE! 

4. Rano ciężko mi wstać z łóżka. Ale jak już wstanę (a raczej zwlokę, jak Natalka nie da mi już leżeć), to nie lubię chodzić po domu w piżamie – muszę umyć twarz, uczesać się i ubrać.
5. Często trudno mi zasnąć, nawet mimo zmęczenia. Zdarzają się noce, kiedy po 2-3 godzinach wiercenia się wstaję i robię coś kreatywnego. Kiedyś często przestawiałam meble w swoim pokoju, żeby coś zmienić (mniej więcej co miesiąc), ostatnio zajmowałam się raczej meblami z kartonu albo blogiem. I z poczuciem satysfakcji kładłam się spać – zasypiałam od razu. A rano… patrz punkt wyżej 🙂

6. Szalenie podoba mi się noszenie dzieci w chustach. Same chusty są piękne, zwłaszcza te w paski. Mam nadzieję, że ten sposób bliskości pomoże mi ogarnąć dwójkę dzieci – żywiołową 2,5-latkę oraz spragnionego bliskości i mamy maluszka. Szczególnie na placu zabaw!

noszenie w chustach | chustonoszenie

7. Bardzo rzadko choruję, nigdy nie miałam gipsu. Mój mąż mówi, że od kiedy mnie zna – czyli już ponad 5 lat – nie pamięta mnie chorej, leżącej, osłabionej. W związku z tym słabo znam się nawet na najbardziej popularnych lekach i nie zawsze pamiętam, do czego służy aspiryna. Nadrabiam za to w czasie ciąż, tak jak teraz, gdy zmagam się z cukrzycą ciążową. 

8. Kiedyś byłam molem książkowym, chowałam się w książkowym świecie z powodu nieśmiałości. Teraz na szczęście jestem o wiele bardziej otwarta na ludzi, ale za to czasu na czytanie mam dużo mniej czasu. Jednak lubię wracać do ukochanej, fenomenalnej powieści: „Władcy Pierścieni”.

9. Lubię gotować, zwłaszcza potrawy, których jeszcze nie znam. Często szukam przepisów z tego, co mam akurat w domu. Na początku małżeństwa Ukochany często pytał, czy mogłabym zrobić coś „normalnego”. Dzisiaj się śmieje, że brakuje mu czasami czegoś zupełnie nowego :).

10. Jestem słabo zorganizowana, a idealny porządek w domu panuje tylko przed przyjściem gości. Niesamowite, ile dwulatka jest w stanie zrobić w ciągu dnia :). A mi szkoda czasu na ciągłe sprzątanie – wolę spędzić go inaczej. Jednak uczę się coraz lepszego zorganizowania dnia i mieszkania oraz planowania – rzeczy kiedyś zupełnie mi obcych (zawsze wolałam działać „na żywioł”).

To tyle o mnie :). Ciekawa jestem, w czym jesteście podobne, a w czym zupełnie inne 🙂

12 komentarzy
0

You may also like