Szafa, cz. 1

by Kamila Twardokus
W końcu! Udało mi się podejść do tematu szafy jeszcze raz. I przyznam, że jestem tak samo pełna zapału, jak poprzednio (o czym dokładniej tu), ale mam zdecydowanie większy sukces. Powstała już dolna wnęka. Powoli, to fakt – ale to urok tych mebli. 
Jestem bardzo zadowolona z metody, którą tu wykorzystałam (o metodach napisze więcej w którymś z kolejnych postów). Poprzednio najbardziej dokuczał mi fakt, że półki – delikatnie – ale uginały się, co było widoczne zwłaszcza z przodu. Obecnie nie ma takiego problemu. Na pewno uniosą ok. 10 kg żywej, wiercącej się wagi 🙂 bez deformacji estetycznych. Zachęcona tym idę do przodu. 


You may also like