Jak to się zaczęło…

by Kamila Twardokus
Cóż, zaczęło się zwyczajnie. Była nam potrzebna szafa. Na ubrania. I komoda na ciuszki dla maluszka, bo wiadomo – w komodzie wygodniej. Budżet domowy jednak zdecydowanie ignorował ów fakt, jak również inne potrzeby meblowe. Przyszło więc poradzić sobie bez jego wsparcia. Zaczęłam więc myśleć nad jakąś „prowizorką” z kartonu, chociażby na małe ubranka.  Zaczęłam szukać inspiracji w internecie.
I nagle okazało się, że robienie meble z kartonu to sztuka od dawna znana, praktykowana – głównie we Francji, ale i w Polsce są już prekursorzy. Zachwyciłam się! Uwielbiam robić coś samodzielnie, majsterkować i wymyślać. A tektura daje pole do popisu – meble mogą mieć dowolny kształt, ograniczony głównie wyobraźnią – cóż, grawitacją i fizycznością materiały również, ale o wiele łatwiej zrobić z niej wszelkie fale i zawijasy niż z płyt meblowych. Materiał jest tani i dostępny – a o to głównie nam chodziło. Technika jest prosta, do opanowania. A inspiracji mnóstwo!
Stąd wzięła początek moja nowa pasja. Cóż, jako szczęśliwa mama i żona nie mogę poświęcić jej dużo czasu, ale co któryś wieczór udaje mi się spędzić z kartonami trochę czasu.
Zapraszam więc do mojego bloga. Mam nadzieję, że stanie się nie tylko źródłem informacji, wsparcia, ale i inspiracji do samodzielnego tworzenia.
A na początek kilka zdjęć mebli, które bardzo mi się podobają (pod nimi wskazane źródło):

 Stolik pod TV

 Półka zaprojektowana przez Eric Guiomar

Rozerwana półka

4 komentarze
0

You may also like